Szukaj na tym blogu

wtorek, 27 sierpnia 2013

Zalew Żyrardowski

Pewnego bardzo słonecznego dnia zapragnęłam skąpać się w bajorze. W tym celu użyłam google maps i mym oczom objawił się staw w Radziejowicach. Gdy jednak dotarliśmy na miejsce okazał się zarośniętym stawem obsadzonym do okoła wędkarzami. Choć bardzo mi się spieszyło by wskoczyć do wody, mój przyjaciel przeprowadził wywiad środowiskowy z okoliczną ludnością. Okazało się, że owszem było w Radziejowicach niegdyś kąpielisko, ale to było dawno i nie prawda. Chłopcy polecili nam kąpielisko nieopodal w Żyrardowie. Trochę błądziliśmy, ale udało się je odnaleźć. Trochę było drechowato, ale plaża i parking jak się należy. Za wejście, wąsata Pani w budce od hod-dogów pobrała od mojego towarzysza 10 zł. Bez namysłu wpakowałam się do orzeźwiającej wody. Sama. Zrobiłam tak jeszcze pary razy a potem przemieściliśmy się na drugi brzeg i kontynuowaliśmy pobyt przy grillu. Sielanka trwała do czasu aż nie zbudziły się chmary komarów i nie zaczęły nasz konsumować żywcem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz